Tak jak w świecie zwierząt istnieją „żywe skamieliny”, czyli gatunki, które oparły się biegowi ewolucji, tak w świecie motoryzacji zdarzają się samochody produkowane od wielu lat w niezmienionej formie. Zagadką w obu przypadkach pozostaje, czy ich trwanie wynika z doskonałości, osiągnięcia szczytu rozwoju, czy z faktu, że ktoś lub coś o nich zapomniało. Przykładem maszyny nietkniętej zębem czasu, mimo niemal całkowitego wymarcia otoczenia, w tym przypadku radzieckiego, później rosyjskiego przemysłu motoryzacyjnego, jest Łada Niva. I choć pozostałe modele tej marki są udoskonalane, a właściwie zmieniane, bo poziomu światowego wciąż im daleko, to terenówka jest prawie taka, jak zaraz po rozpoczęciu produkcji w 1976 roku. I bardzo dobrze, bo jest tania, solidna i nieźle spisuje się w terenie. A że wygląda jak z innej epoki - nieważne - przynajmniej złodzieje się nią nie interesują.

Sylwetka Nivy nie pozostawia nikogo obojętnym, a tacy, co pochwalą, są raczej w mniejszości. Na tle produkowanych obecnie samochodów wygląda co najmniej archaicznie. Nawiązuje stylistycznie do zabytkowego już Fiata 124 z lat 60-tych, który wytwarzany był później w ramach licencji w Związku Radzieckim i nazywany Żiguli. Nazwa może się dziwnie w Polsce kojarzyła, ale po rosyjsku znaczyło to coś zupełnie innego, płomiennego można powiedzieć. Ale wracając do teraźniejszości - prosty przód, dwie okrągłe lampy, prosta maska i dalej kabina z lekko pochyloną przednią i tylną szybą. Nadwozie jest  trzydrzwiowe, co ułatwia zachowanie jego sztywności, szczególnie że przecież w Nivie jest ono samonośne.

Z zewnątrz nie ma na czym oka zatrzymać, a wewnątrz jest jeszcze gorzej. Choć jest całkiem przestronnie, to od razu rzuca się w oczy jakość materiałów, przy której te używane do produkcji zabawek w Chinach są szczytem elegancji. Plastiki i skaj, z których wykonana jest deska rozdzielcza i boczki są żywcem przeniesione z lat 70- tych. Przynajmniej łatwo się czyszczą. Siedzenia mają wprawdzie dobry kształt, ale tylko z wyglądu, i to patrząc pod słońce. W dotyku przypominają narzutę z ośrodka wczasowego FWP, a po zajęciu miejsca - fotele ze świetlicy tegoż właśnie. Natomiast tylna kanapa… pomysłowo się składa, to na pewno, choć trzeba uważać, żeby siłując się z nią nie urwać sobie jakiejś mniej odpornej części ciała. Na wydatnym tunelu środkowym, zakończonym między fotelami kącikiem palacza, wyrastają trzy rożnej długości dźwignie. Operator koparki odnajdzie się tu bez problemu, dla mniej doświadczonych parę słów wyjaśnienia. Ta najdłuższa to po prostu lewarek tradycyjnej skrzyni biegów, których zamontowano pięć (żeby ten ostatni osiągnąć trzeba mieć naprawdę duży zasięg ramion, co najmniej jak Gołota) plus wsteczny. Ta środkowa to obsługa skrzynki redukcyjnej, która ma za zadanie skracać wszystkie główne biegi, żeby podczas jazdy terenowej na koła przenosił się większy moment napędowy. Wreszcie ta najkrótsza powinna blokować centralny mechanizm różnicowy. Czasem podobno działa.

Przestrzeń bagażowa standardowa jest, co tu kryć, niewielka, natomiast na pewno zmieściłaby się butla z gazem, jak by ktoś chciał przerobić auto według słów popularnej kiedyś piosenki i mieć „Ładę na gaz”. Po wykonaniu manewru z kanapą jest dużo lepiej, podłoga jest miejscami płaska, nie licząc wystających nadkoli, gniazd amortyzatorów i mocowań pasów bezpieczeństwa. Inna sprawa to umiejscowienie dźwigienki cięgna, którym się otwiera tylną klapę. Za fotelem kierowcy, na boczku przy siedzisku tylnej kanapy.

Przejedźmy się teraz, najpierw po asfalcie. Huk, jaki wydobywa się z zespołu napędowego wraz z odgłosem opon, mógłby obudzić wodza rewolucji. Wokalem prowadzącym jest oczywiście wielowtryskowy silnik benzynowy o pojemności 1,7 litra, którego projektanci koncentrowali się przede wszystkim na sprawności i niezawodności, niźli na decybelach. Udało im się - zbudowali dynamiczną jednostkę napędową, którą ciężko zmęczyć nawet w terenie, cechującą się umiarkowanym apetytem na paliwo.

Dla zachowania prostego toru jazdy cały czas trzeba wykonywać delikatne ruchy kierownicą. To przy większych prędkościach, bo przy manewrach do koła sterowego trzeba przyłożyć sporą siłę (znowu przydałyby się ramiona Andrzeja - boksera). W zawieszeniu nie ma resorów piórowych, jak to w terenówkach się zdarza, tylko sprężyny śrubowe, dzięki czemu całość konstrukcji wesoło się huśta i podskakuje, ale w zakrętach za bardzo się nie przechyla. Trzeba też wspomnieć, że hamowanie bez ABS-u może przynieść wiele radości, ale tylko wtajemniczonym.

Inaczej sprawy się mają w terenie. Łada pokonuje bez problemu większość napotykanych przeszkód. W piachu jedzie póki się nie zatrzyma, dobrze znosi błoto, małe kałuże eksmituje z miejsca spoczynku, średnie sprawnie mąci i przekopuje, natomiast te większe… trzeba przejeżdżać powoli, gdyż wlot filtra jest koło jednego z dwóch wentylatorów chłodnicy. Na wały ziemne obrośnięte trawą ze zboczami pod kątem 50 stopni wspina się bez zastanowienia, zjeżdża z nawet bardziej stromych. Łamie mniejsze drzewa.

Zabawa jest więc świetna, na klimat minionej epoki nie ma co narzekać, ma swoje zalety: nie ukradną, łatwo utrzymać wszystko w czystości, nic niepotrzebnie nie wystaje i nie pomniejsza kabiny. Mniejszy też żal jak coś się urwie czy porysuje, zresztą części są tanie i łatwo dostępne. Tani jest też cały sprzęt. W zakupie i w eksploatacji. Zostawiając w salonie sprzedaży 37 tysięcy możemy już delektować się jazdą po bezdrożach, a i wskazanie licznika dystrybutora na stacji benzynowej nie zmiękczy nam nóg. Niva nie jest żadnym SUV’em, co tylko wygląda groźnie, wręcz przeciwnie, stosunkowo mała, niepozorna, a wjedzie tam, gdzie podda się 90% „rodzinnych terenówek”. Masz wybór - żel na głowie, okular ciemny, koszulka polo i modna „bulwarówka” za 100 tysi, albo stare dżinsy, bluza, trapery na nogach i szczyt rosyjskiej motoryzacji za niecałe 40. Laski i tak twoje.

 
 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy, wtrysk wielopunktowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 8
 pojemność
1690 cm3
 moc maksymalna / obr/min
59,5 kW (80,9 KM) / 5000
 moment obrotowy / obr/min

127,5 Nm / 4000

 położenie podłużnie z przodu
 napęd stały na wszystkie koła
 Skrzynia biegów

5 - manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
137
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
-
 Zużycie paliwa  
 średnie w teście (l/100 km) 12,5
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 3720 / 1680 / 1640
 rozstaw osi (mm)
2200
 kąt natarcia / pochylenia (%) 58 / 48
 głębokość brodzenia (mm) 650
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1210 / 1610
 pojemność bagażnika (l) 265 / 720
 pojemność zbiornika paliwa (l) 42
 Cena 36.000,00 zł