Wzmacniacz ego

Volvo XC90 V8 Ocean Race

tekst i zdjęcia: Michał Nejbauer

Jak stworzyć kombi z napędem 4x4? Banalnie proste, wystarczy wziąć jak największy model kombi, zastosować napęd na cztery koła, podnieść trochę zawieszenie i dodać parę "off-roadowych" dodatków typu osłony podwozia - tak właśnie powstał Volvo XC70. Ale my chcemy SUV-a! Sprawa trochę bardziej skomplikowana, trzeba nadmuchać nadwozie do większych rozmiarów, trochę je przemodelować i podnieść na zawieszeniu jeszcze wyżej. I oto jest - Volvo XC90, samochód bardzo popularny w naszym ubogim kraju...

XC90 rzeczywiście wygląda jak rozdmuchane wzwyż kombi V70 lub XC70. Dzięki temu SUV zachował linię i wszelkie akcenty charakterystyczne dla obecnej gamy Volvo, trzeba też przyznać, że wygląda bardzo atrakcyjnie. Masywne nadwozie wzbudza zaufanie, wyróżnia się też pozytywnie na tle innych samochodów tej klasy.

Typowe Volvo znajdziemy również we wnętrzu XC90. Deska rozdzielcza nie pochodzi z innego modelu, została na nowo zaprojektowana do tego SUV-a, jednak utrzymana jest w klasycznym stylu szwedzkiej firmy, a w XC90 w stylu wręcz minimalistycznym. Proste kształty i tradycyjny układ: zegary pod osobnym zadaszeniem, gładka powierzchnia przed pasażerem, prosta konsola środkowa łącząca się z tunelem między fotelami - to wszystko sprawia, że kokpit XC90 jest przyjemny dla oka, ergonomiczny i na dodatek dobrze wykonany. Kierowca oczekujący funkcjonalności zamiast fajerwerków, będzie tu czuł się jak w domu. Jedyne drobne zastrzeżenia można mieć do schowania rzędu przycisków i sterowania klimatyzacją na konsoli środkowej za lewarkiem skrzyni biegów, co trochę utrudnia ich obsługę przy pozycji "park".

Fotele dużego Volvo są bardzo przyjemnie wyprofilowane i w niemal w pełni odpowiadają przeznaczeniu samochodu, czyli komfortowej jeździe. Niemal, bo w wysokiej cenie XC90 powinna być zawarta jeszcze wentylacja foteli, a tej nie dostaniemy jak na razie nawet za dopłatą. Na pocieszenie pozostaje nam jeszcze skórzane obicie wysokiej jakości i elektryczna regulacja obu przednich foteli.

Tylnej kanapy tu brak, mamy bowiem do dyspozycji trzy niezależne fotele z regulacją poziomą i pochylenia oparcia. Zewnętrzne fotele są równie wygodne co przednie, trochę gorzej jest ze środkowym, który jest węższy i brakuje mu wyprofilowania bocznego. Wyposażony jest za to w ruchomą przednią część siedziska, dzięki której można uzyskać podwyższenie dla dziecka. Problem polega jednak na tym, że konstrukcja tego udogodnienia przeznaczona jest raczej dla taty niż mamy, gdyż zatrzaski, przytrzymujące siedzisko w odpowiednich pozycjach, działają opornie i elegancka mama z długimi paznokciami szybciej się wścieknie niż przygotuje miejsce dla swojej pociechy.

Ale tylny rząd foteli to nie koniec, w opcji może się stać rzędem środkowym, bowiem dostępne są dwa składane fotele w bagażowej części samochodu, schowane w podłodze. Aby z nich skorzystać należy w pierwszej kolejności pozbyć się rolety z bagażnika, bo przeszkadzałaby bardzo. Potem wystarczy odsunąć środkowe fotele (a robi się to tak samo, jak w przypadku samochodów dwudrzwiowych), podnieść oparcie z podłogi bagażnika i wysunąć siedzisko, a składanie to sekwencja odwrotna. Zastosowano tu dodatkowe udogodnienie, czyli zagłówki automatycznie rozkładane i składane, co znakomicie ułatwia obsługę tych dwóch dodatkowych foteli. A same fotele są dość wysokie, ale wąskie, traktować więc należy ten układ jako 5+2.

Przy siedmiu osobach na pokładzie, bagażnik Volvo XC90 ma skromną pojemność 249 litrów. Po schowaniu dwóch ostatni foteli w podłogę, do dyspozycji mamy już 483 litry, czyli niemal dwukrotnie więcej, choć optycznie bagażnik sprawia wrażenie znacznie większego. Po złożeniu zaś drugiego rzędu foteli przestrzeń bagażowa rozrasta się do 1837 litrów, a płaska wtedy podłoga osiąga długość 2 metrów i 18 centymetrów. Ale to nie wszystko, bo oparcie fotela przedniego pasażera można jeszcze złożyć, dzięki czemu przewozić można niemal trzymetrowe przedmioty. Tylne nadkola w bagażniku wykorzystano na dodatkowe schowki i uchwyty na napoje. W podłodze bagażnika zamontowano też uchylną gródź, zmniejszającą o połowę standardową wielkość bagażnika, na wypadek przewożenia mniejszych przedmiotów i zabezpieczenia ich przed niepotrzebnym przesuwaniem po podłodze.

Dostęp do bagażnika to dwudzielna pokrywa: jej górna część unosi się jak w tradycyjnym kombi czy hatchbacku i o ile łatwo się otwiera, to z zamykaniem jest trochę gorzej, przydałby się tu system domykania. Dolna część to uchylana w dół burta, po opuszczeniu tworząca przy okazji stopień, bez problemu wytrzymujący ciężar dorosłego człowieka.

Naszą testową wersję XC90 napędzał benzynowy, 8-cylindrowy, widlasty silnik o pojemności 4,4 litra. Jego kultura i dźwięk pracy nie pozostawiają nic do życzenia, po prostu typowe V8. Moc również niebagatelna, całe 315 KM i 440 Nm momentu obrotowego. Osiągi fabryczne imponujące: przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy, prędkość maksymalna 210 km/h. Ale w praktyce jest trochę inaczej, po wciśnięciu pedału gazu samochód nie wyrywa do przodu w trybie sprinterskim, lecz majestatycznie rozpędza się do zadanej prędkości. I choć czyni to szybko, to zza kierownicy wrażenia są trochę inne. Tak czy inaczej, spokojnie można się ścigać z większością samochodów osobowych i tzw. "sportowych".

Automatyczna skrzynia 5-biegowa trochę tu przeszkadza, należy bowiem do tych "śpiących", czyli niezbyt chętnie reaguje na otwieranie przepustnicy. Tzw. "kickdown", czyli gwałtowna redukcja biegów np. przy wyprzedzaniu, działa ze sporym opóźnieniem, a po wciśnięciu gazu do oporu nie zawsze wkręca silnik na maksymalne obroty. Można ostatecznie skorzystać z manualnego trybu sekwencyjnego, jednak nie po to są automaty, by machać lewarkiem. By uzupełnić obraz zespołu napędowego trzeba wspomnieć o zużyciu paliwa, które waha się w granicach 17-19 litrów benzyny na 100 km. Z jednej strony do bardzo dużo, ale z drugiej, biorąc pod uwagę pojemność silnika, masę i wielkość samochodu oraz napęd wszystkich kół, wynik ten trzeba zaliczyć do znośnych.

Niezależne, wielowahaczowe zawieszenie owocuje komfortowym i stabilnym podróżowaniem po utwardzonych nawierzchniach. Jedynie wysokość nadwozia sprawia, że pamiętamy o prowadzeniu SUV-a, a nie zwykłego kombi. Dziury i inne agresywne nierówności nawierzchni XC90 pokonuje sztywno, ale skutecznie tłumi gwałtowne wstrząsy. Podobnie jest na drogach nieutwardzonych, spokojna jazda polną drogą nie zaowocuje dynamicznymi podskokami na fotelach. Należy jednak pamiętać, że Volvo XC90 nie jest samochodem terenowym. Wyższe zawieszenie pozwala jeździć nim bez obaw po polnych drogach czy nawet płaskich łąkach, a wzorowo wręcz zaprojektowano dodatkowe progi, które nie ograniczają kąta rampowego. Jednak napęd tego samochodu nie jest przystosowany do wychodzenia z większych opresji na bezdrożach, tył załącza się tylko w warunkach poślizgu, ale zanim system wykryje ten poślizg, z reguły jest trochę za późno. Najlepszym tego przykładem jest ośnieżony podjazd pod niewielkie wzniesienie (fot. obok): przednie koła wspinają się, aż na szczycie tracą przyczepność, dopiero wtedy dołącza się napęd na tylne koła, które niemal natychmiast zrywają przyczepność  i wszystkie koła bezradnie ślizgają się po ubitym śniegu. W takiej sytuacji pomaga tylko stoczyć się siłą bezwładności i rozpocząć próbę od nowa, tym razem z większą prędkością, by samochód nie stracił na szczycie impetu.

Do hamulców również można mieć małe zastrzeżenia, trzeba mocno wciskać pedał, żeby XC90 szybciej wytracało prędkość. Na szczęście pedał hamulca jest szeroki (wszak to automat) i awaryjne hamowanie możliwe jest tylko w filmowym stylu amerykańskim, czyli obiema nogami.

Testowane przez nas Volvo XC90 V8 to wersja wyposażeniowa Volvo Ocean Race, czyli mamy m.in. lakier "Ocean Blue Metallic", 18-calowe felgi aluminiowe "Atlantic", skórzaną tapicerkę, wykończenie wnętrza elementami w kolorze "Blue Toned Aluminium", reflektory bi-ksenonowe, wszystko w cenie 301.000 zł. Ale za wiele dodatków trzeba dodatkowo zapłacić, jak choćby za trzeci rząd foteli - 6.500 zł. Nasz egzemplarz wyposażony był ponadto w układ BLIS, czyli dodatkowe czujniki pod lusterkami zewnętrznymi, wykrywające obecność przeszkody w tzw. martwym polu lusterek, a sygnalizujące ją migającymi wskaźnikami na przednich słupkach. Rzecz na pozór fajna i przydatna, okazuje się jednak gadżetem, i to drogim - 4.550 zł - po przy poprawnym ustawieniu lusterek system staje się zbędny, a czasem wręcz irytujący, a gdy czujnik zabrudzi się nieco (o co w zimie szczególnie łatwo), wtedy system wykazuje błąd i trzeba go po prostu wyłączyć.

Czym więc zasłużył sobie model XC90 na tak dużą popularność, a jeździ tego po polskich drogach dużo, nawet bardzo dużo? Szczerze mówiąc: my nie wiemy. Jest to fajny, wygodny samochód, nadający się w długie trasy i piknik na łące, dobry również do ciągnięcia dużej przyczepy. Tyle ma z kategorii SUV, na dodatek jest potwornie drogi, wydaje nam się, że lepszym zakupem byłby model XC70 CrossCountry, dużo tańszy i mniej rzucający się w oczy, ale może właśnie o to chodzi? O pokazanie się w dużym, drogim samochodzie, czyli po prostu o wzmocnienie własnego ego...

 
design nadwozia 47   silnik - osiągi 42
design wnętrza 40   skrzynia biegów - przełożenia 37
ergonomia 44   skrzynia biegów - praca lewarka 47
wykończenie 45   zużycie paliwa 20
fotel kierowcy 43   zawieszenie - komfort 45
ilość miejsca z przodu 45   zawieszenie - prowadzenie 41
ilość miejsca z tyłu 45   hamulce 40
bagażnik standardowo 40   bezpieczeństwo bierne 45
bagażnik po rozłożeniu siedzeń 49   bezpieczeństwo aktywne 45
silnik - kultura pracy 50   cena 30
Suma punktów

840

0-299 - omijać z daleka

300-499 - kupować tylko w akcie desperacji

500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko

700-799 - nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać

800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji

900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń

Wyniki testów

Volvo XC90

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2003

niesklasyfikowany

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy
 układ / liczba zaworów
V8 / 32
 pojemność
4414 cm3
 moc maksymalna / obr/min
232 kW (315 KM) / 5850
 moment obrotowy / obr/min

440 Nm / 3900

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na wszystkie koła
 Skrzynia biegów

6-automat

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
210
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
7,3
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 19,8 / 9,6 / 13,3
 Wymiary i masy: kąt natarcia / zejścia / rampowy (o)  28,0 / 25,0 / 20,0
 dług. / szer. / wys. (mm) 4798 / 1898 / 1784
 rozstaw osi (mm)
2857
 masa własna / dopuszczalna (kg) 2223 / 2790
 pojemność bagażnika (l) 483 / 1837
 pojemność zbiornika paliwa (l) 80
 Cena (wersja Ocean Race / Ocean Race testowana) 301.000,00 zł / 320.460,00 zł