THE 2000 MILE TRIAL

The 2000 Mile Trial

Rolls Royce Silver Ghost      Nie lada gratkę mieli przebywający na Wybrzeżu 12 i 13 czerwca sympatycy zabytkowych automobili. Wtedy bowiem na gdańskiej starówce, w sąsiedztwie Neptuna znajdowała się meta 2 etapu rajdu pojazdów zabytkowych, którego trasa wiedzie przez kraje nadbałtyckie. 110 załóg z 17 krajów wystartowało w Holandii, z Royal Palace w Apeldoorn, by następnie jechać przez Niemcy i północne rubieże naszego kraju. Polski etap rajdu to duża zasługa współorganizatora, Automobilklubu Morskiego z Gdyni. Wielu starań dołożyli panowie Rafał Piasecki i Piotr Sikora aby meta tego etapu była w Gdańsku. Następnie załogi czekał przejazd do Malborka i w dalszą podróż przez Łotwę, Estonię, państwa Półwyspu Skandynawskiego, aż zakończyć rajd 30 czerwca w Niemczech. Przez trzy tygodnie przemierzają te staruszki północną część Europy, łącznie ponad dziewięć tysięcy kilometrów. Powiedzmy sobie szczerze: niejeden nowy samochód mógłby mieć na takim odcinku pewne problemy, a co dopiero te automobile. Przecież najstarszy z nich, Rolls Royce Silver Ghost, pochodzi z roku 1916, a najmłodsi uczestnicy rajdu, pochodzący z 1968 roku to już też nie młodzieniaszki.
      Ale nie ma się co dziwić właścicielom tych pięknych aut. Prawdziwy kolekcjoner kupuje taki okaz, remontuje go, oczywiście osobiście, a następnie nim jeździ. Może nie na co dzień do pracy, ale z pewnością nie opuści jakiegoś ważnego rajdu. A taki jak ten nie zdarza się przecież codziennie. Załogi startujące w imprezie w większości pochodziły z Anglii i Holandii, ale pojawili się również goście z Irlandii, Szkocji, Niemiec, Francji, Szwajcarii, Luksemburga, Danii, Hiszpanii, Włoch oraz z odległej Kanady, Australii, RPA oraz USA.
Chevrolet Corvette      Spośród samochodów najsilniejszą grupę stanowiły różnego rodzaju auta produkcji angielskiej. Przede wszystkim były to Jaguary, Bentleye, Triumphy i MG. Obok nich dumnie prezentowały się przeróżne marki, które możecie podziwiać w naszej galerii.
      Łącznie do Gdańska dotarło 90 załóg samochodami różnych marek. Niestety nie wszystkim dane było dotrzeć do grodu Neptuna i pod warownię krzyżacką w Malborku. Niektóre samochody, pomimo starannego przygotowania, nie wytrzymały trudów rajdu. Opiekę techniczną nad zabytkami sprawowała ekipa dwóch starannie wybranych mechaników. Musieli oni sobie poradzić z każdym problemem w każdym z samochodów.
      Oprócz samochodów trudy rajdu musieli też znosić ich właściciele. Każdy dzień rajdu rozpoczyna się śniadaniem o godzinie 5:00 rano, krótkie przygotowanie i jazda do wieczora. Na krótki odpoczynek i posiłek jest czas tylko podczas postoju na stacji benzynowej. Należy tu wspomnieć, że wszystkie samochody tankowały na zwykłych stacjach, oraz że każdy samochód musiał bez tankowania pokonać dystans co najmniej 300 kilometrów. Późnym wieczorem zakwaterowanie w hotelu i sen. Ale nie wszyscy, niektórzy właściciele do późnych godzin przebywali w garażu hotelowym, przeglądając swe auta.
      O starych samochodach mówi się często, że mają duszę. Z pewnością podczas takich imprez widać to najlepiej. Te samochody, które niegdyś można było spotkać na trasie rajdu Mille Miglia, dziś podróżują dumnie w rajdzie pojazdów zabytkowych.
      Miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy gościć na ziemiach polskich tak piękne automobile, oraz że wśród właścicieli będzie przybywać naszych rodaków, którzy coraz liczniej sprowadzają z zagranicy zabytki motoryzacji.

GALERIA 1
12.06.2000 - meta w Gdańsku
Powrót na stronę główną